Okołoświąteczne dźwięki

Autor: | · · · · · · | Bez kategorii | Możliwość komentowania Okołoświąteczne dźwięki została wyłączona

Jak co roku, gdy zbliża się grudzień, zewsząd słyszymy charakterystyczne dźwięki, które mają w nas budzić radość i wprowadzać nas – czy tego chcemy czy nie – w przeraźliwie optymistyczny nastrój. Tak! To oczywiście dźwięk janczarów! Słyszymy je wszędzie: centra handlowe, ulice, deptaki. Nie sposób się od nich odpędzić. I nagle, jak za dotknięciem różyczki, wszystko przyspiesza, a my w rytm janczarków oddajemy się przedświątecznej konsumpcji. Na szczęście wymyślono coś takiego jak słuchawki i mp3. Wrzucamy sobie własne przedświąteczne propozycje muzyczne i nawet jeśli znajdą się tam utwory z janczarkami w tle – da się to jakoś znieść. Bo okazuje się, że i janczarki mogą być przyjemne dla ucha.

 

Janczary, nazywane w gwarze podhalańskiej turlikami, przywiązuje się tradycyjne do uprzęży końskiej, przez co zaprzęg wykonuje charakterystyczny rytmiczny dźwięk. Jest to rodzaj instrumentu muzycznego z grupy idiofonów, w postaci niewielkich dzwoneczków. W muzyce janczarki używane są przede wszystkim przez perkujonistów i perkusjonistki. Dopełniają klimat wykonywanego utworu, będąc również pomocą w roli metronomu.

 
My również wykorzystujemy dźwięki janczarków do ilustracji muzycznej, nie tylko podczas spotkań z baśniami zimowymi czy też baśniami ludów północy ale również podczas spotkań z baśniami pochodzącymi np. krajów arabskich. Poniżej przykład wykorzystania janczarków przez wybitnego perkusjonistę i zarazem mojego nauczyciela, Zohara Fresco z Izraela (janczarki włączają się w 3 minucie i 40 sekundzie). Jest to nagranie z koncertu Solidarity of Arts w Gdańsku z roku 2010, występują czołowi perkusjoniści, Zohar Fresco oraz Naná Vasconcelos.

 

 
Idąc dalej, świat dzwonków jest bardzo bogaty! Szukając różnych nagrań i inspiracji znalazłam nagranie pana Mariana Łysakowskiego, kolekcjonera przeróżnych dzwonków. Tutaj prezentuje on część z nich.

 

 
Nie możemy też pominąć ważnych w naszej baśniowej ilustracji tzw. „ firanek”, jak to zwykliśmy mawiać. Chimes (wind chimes, dzwonki chińskie), bo o nich mowa,to umieszczony na statywie rząd metalowych rurek różnej długości. Mają ciepłe, baśniowe brzmienie i idealnie pasują do ilustrowania opowieści i podkreślania różnych ważnych momentów. Poniżej filmik instruktażowy z uroczym komentarzem młodego człowieka, pokazujący jak można grać na tym instrumencie.

 

 
Jak widzimy (i słyszymy) przedświąteczne dźwięki janczarków nie muszą być przaśne i kojarzyć się tylko z szałem zakupów, nerwami i kiepską muzyką. Wystarczy zanurzyć się w czeluści Internetu i wyszukać nagrań różnych artystów wykorzystujących ten instrument do swojej muzyki.

 
Świat instrumentów perkusyjnych, a w tym wszelkiego rodzaju dzwonów i dzwonków jest bogaty. Istnieje nawet nauka o dzwonach. Jest to kampanologia, dziedzina historii. Do jej zadań zalicza się opracowywanie dokumentacji dzwonów oraz badanie historii ich powstawania, sposobów wytwarzania oraz funkcjonowania. Mimo małej popularności w Polsce, możemy znaleźć sporo publikacji i dokumentacji na ten temat. Zachęcam do lektury w długie, świąteczne wieczory!

 
Źródła:
Wikipedia, Zielonogórska Biblioteka Cyfrowa

 

Autor: Julia Rauhut


Brak Komentarzy