Bajarze

w grupie Baśnie Właśnie opowiadają:

 

martyna

 

MARTYNA RUBINOWSKA

 

jestem… wiatrem, który wieje gdzie chce i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz skąd przychodzi i dokąd podąża.
cieszy mnie… wiosenny i letni deszcz, bo wtedy pachnie mokrą ziemią.
boję się… bać, więc unikam wszystkim horrorów i thrillerów.
planuję… dużo, ale najpiękniejsze rzeczy w moim życiu dzieją się pomimo tych planów.
ulubiona zabawa z dzieciństwa… klocki Lego, bez dwóch zdań.
zawsze… myję ręce przed posiłkiem.
nigdy… nie byłam w Bieszczadach, to musi się zmienić!
opowiadam bo…sprawia mi to ogromną frajdę.
chcę…być zmianą, którą pragnę widzieć w świecie (Mahatma Ghandi).
lubię baśnie za… swój rytm, niezmienny od wieków.
ulubiony dźwięk towarzyszący baśniom… nowa piszczałka Julki, bo pachnie olejem lnianym.
ulubiony motyw baśniowy… to trójka rodzeństwa, propagujemy wielodzietność.
męczą mnie… Ci, którzy narzekają, że jest im nie wygodnie, a nie poprawią sobie poduszki.
czasami... płaczę, ale podobno kobiety tak mają.
tęsknie… za Libanem i Ugandą – bardzo.
ulubione warzywo… pomidory, buraki, albo papryka – generalnie czerwone.

vampi1

 

VAMPEK

 

jestem… tutej albo fyrtel obok
cieszy mnie… gdy ludzie się cieszą
boję się…powiedzieć czego się boje, żeby się ludzie nie bali bali. Takiej strasznie drewnianej.
planuję… zostać admirałem gwiezdnej floty (w końcu w nowoczesnej gospodarce trzeba samemu wymyślać swoje miejsca pracy)
ulubiona zabawa z dzieciństwa.. w chowanego
zawsze… to duży kwantyfikator
nigdy… to duży kwantyfikator w negacji
opowiadam bo…skie baśnie i takie bardziej piekielne. Inne też
chcę…by ludzie zawsze pamiętali o powodach do radości. A jak nie to przypomnę.
lubię baśnie za…duże litery, które łatwiej się czyta
ulubiony dźwięk towarzyszący baśniom…blues
ulubiony motyw baśniowy…ona jego
męczą mnie…biegi długodystansowe
czasami...zjadłbym konia z kopytami
tęsknie…za zmywarką
ulubione warzywo…marchewka – surowa albo ciasto

bartosz

 

BARTOSZ WOŹNIAK

 

jestem…Studentem kulturoznawstwa na specjalizacji projekty multimedialne, referentem ds. statutowych w Polskim Czerwonym Krzyżu
cieszy mnie…Gdy uda mi się zrobić coś wyjątkowego dla innych. Lubię pomagać.
boję się…Czasami swoich pomysłów.
planuję…Zostać profesjonalnym grafikiem, zostawić w sobie pierwiastek dziecka i w pełni nie dorastać. Założyć w końcu swój kalendarz. Mieć lepszy rower. Poukładać życie.
ulubiona zabawa z dzieciństwa…Budowanie baz i przenoszenie się w świat fantazji.
zawsze…Staram się znajdować czas na wszystko mimo jego braku co stwarza całą resztę różnych zdarzeń czasem nie miłych. Gdy założę kalendarz to pewnie się poprawie.
nigdy…Nie wychodzę z domu bez słuchawek gdyż muszę mieć co słuchać gdy się przemieszczam. Nigdy nie będę w pełni normalny.
opowiadam bo…Uwielbiam kontakt z słuchaczami. Sądzę, że z każdą wypowiedzianą baśnią co raz bardziej mnie to wciąga. Zaczynam już nawet opowiadać swojej rodzinie, co kiedyś z mojej strony byłoby nie do pomyślenia.
chcę…Spędzić życie u boku osoby, którą kocham. Wciągać ją w swój świat i każdy nowo powstały o którym jeszcze nie wiem a tym samym dzieląc się wszystkimi zainteresowaniami z tą pewnością, że ona zrobi tak samo.
chcę mieć czas na chcenie i spełniać to sam jak i z kimś mimo wszystkich barier podsuwanych przez los.
ulubiony dźwięk towarzyszący baśniom…Cymbałki
ulubiony motyw baśniowy… Pastuszek Aszwili
męczą mnie…Nudne sytuacje kiedy to sam muszę pracować by wszystko ruszyło z miejsca w stronę czegoś ciekawego. Telewizyjne bełkoty w kółko o tym samym.
czasami…Się zawieszam i po prostu myślę o niczym. Restart jest każdemu potrzebny.
tęsknie…Za marzeniami z dzieciństwa, które teraz już wiem, że się nie spełniły, niektóre mają jeszcze szanse. Te z dzieciństwa brzmiały w głowie tak baśniowo te z dzisiaj przez pryzmat dorosłego życia już mniej lecz na szczęście istnieje grupa Baśnie Właśnie.
ulubione warzywo…pomidor

marek

 

MAREK HAREMZA

 

jestem… pogodnym człowiekiem.
cieszy mnie… gdy ludzie podnoszą się z upadku.
boję się… stagnacji.
planuję… dużo, by prócz planu B mieć jeszcze coś w odwodzie.
ulubiona zabawa z dzieciństwa… budowanie, ze wszystkiego co mi wpadło w ręce.
zawsze…. staram się wysłuchać.
nigdy… nie osądzam zanim nie poznam kilku punktów widzenia.
opowiadam bo… lubię wyrwać ludzi z rzeczywistości, sprawiać by na chwilę zapomnieli o swoich problemach i podążyli ze mną w roztaczany przed nimi świat.
chcę… by ludzie się uśmiechali, tak często jak tylko to możliwe.
lubię baśnie za…to że pamięta się ich przekaz nawet po bardzo długim czasie.
ulubiony dźwięk towarzyszący baśniom… szczery śmiech widowni.
ulubiony motyw baśniowy… humorystyczny absurd sytuacji.
męczą mnie… dni bez słońca.
czasami… mam ochotę przenieść się w przeszłość, do dawnych czasów.
tęsknie… za zieloną trawą, bujnymi drzewami, kolorowymi kwiatami i śpiewem ptaków w szare zimowe dni bez śniegu.
ulubione warzywo… ogórek. Najlepiej kiszony.

 

bajarz-hubert
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

HUBERT BRYCHCZYÑSKI
 

jestem… rozczarowany internetem.
cieszy mnie… słońce, ciepły wiatr, dobra książka.
boję się… diody pod włącznikiem światła.
planuję... zostać poetą nowej fali w NYC.
ulubiona zabawa z dzieciństwa… gra w gumę.
zawsze… trzymam kanapkę obiema rękami.
nigdy… nie wypijam herbaty do końca.
opowiadam, bo… cieszą mnie reakcje widowni.
chcę… śpiewać, ale nie umiem.
lubię baśnie za… brak morałów. Te z morałem mniej.
ulubiony dźwięk towarzyszący baśniom… butla.
ulubiony motyw baśniowy… podróż w czasie.
męczą mnie… programy telewizyjne i gaduły.
tęsknię... za porządną prasą.
ulubione warzywo… rzepka, oczywiście.